|
Dinozaury istniały...
Takie stwierdzenie między wieloma innymi mogliśmy usłyszeć wczoraj podczas wykładu Profesora Uniwersytetu z Leeds, Andrew C. McIntosha.
Gość z Wielkiej Brytanii poprowadził w Kawiarni Internetowej City Jungle wykład zatytułowany: Ewolucja czy stworzenie – przegląd dowodów.
Tezy głoszone przez profesora były bardzo śmiałe i podważające niektóre dotychczasowe opinie propagowane na świecie. Na pytanie, czy głoszenie tak śmiałych tez jak choćby ta podważająca datowanie istnienia świata (profesor uważa, że świat nie jest tak stary, jak tego dowodzono i opracowuje dowody potwierdzające to twierdzenie), jest właściwe, profesor odpowiedział:
Wszelka dysputa naukowa na temat początku świata nie jest wolna od światopoglądu osoby przedstawiającej swoje spojrzenie, zadającej pytania i każdej innej, nawet naukowców. Różnice w postrzeganiu pewnych zjawisk, patrzenie na dane argumenty wynikają z odmiennych filozofii. I trudno jest nawet ludziom wyjść poza nie. Choćbym przedstawił wiadro argumentów na rzecz jakiejś tezy, ktoś i tak może nie przyjąć ich ze względu na swoją filozofię.
Pierwszą część swojego występu profesor opierał na dowodach naukowych, dostarczonych dzięki wykopaliskom, badaniom itp.
Przez znaczną część wykładu A.C. McIntosh dowodził, że szczątki znajdujące się w skamielinach sprzed milionów lat nie różnią się w żaden znaczący sposób od tych żyjących obecnie. Argumentował to na przykładzie ważki, motyla, żyrafy, wybranego gatunku ryb itd. Jedyna istotna różnica to wielkość. Profesor poddał w wątpliwość twierdzenie jakoby tak doskonałe mechanizmy jak pióra ptaków, mięśnie znajdujące się w szyi żyrafy i tysiące innych zostały wykształtowane w drodze ewolucji. Podał kilka przykładów różnych gatunków, które pozostały niezmienione w swojej budowie, strukturze mimo upływu milionów lat.
A co z tymi, które w jakiś sposób jednak uległy zmianie, bądź wyginęły?
Profesor nie odmówił tutaj doniosłej roli jaką odgrywa dostosowanie się do warunków życia w danym miejscu. Akceptuję adaptację, ale nie nie zamianę jednego stworzenia w drugie – stwierdził profesor.
Geniusz funkcjonowania wielu istot jest zdaniem profesora zbyt niesamowity, by mógł się wykształtować w toku ewolucji, szczególnie, że patrząc na szczątki znajdujące się w skamielinach, można śmiało stwierdzić, że to doskonale funkcjonowanie wcale nie jest „wynalazkiem” ostatnich lat.
Jak to się dzieje, że żyrafa schylając głowę na swojej długiej szyi nie cierpi na odpływ całej krwi do mózgu? Jest to możliwe dzięki temu, że w jej szyi znajdują się mięśnie dzięki którym krew zatrzymywana jest we właściwych partiach organizmu.
Ostatnia część wykładu była przedstawieniem światopoglądu Profesora. Jestem chrześcijaninem i za to nie przepraszam – powiedział na wstępie Andrew C. McIntosh. Przedstawił także kilka argumentów popierających biblijne ujęcie stworzenia świata, przeprowadzając słuchaczy od momentu stworzenia, poprzez potop.
W części, w której uczestnicy zadawali pytania, największe wątpliwości rodziło to, co w takim razie, jeśli nie ewolucja, odpowiada za powstanie stworzeń na świecie? Uczestników wykładu interesowało także czy istnieją naukowcy kreacjoniści, którzy nie są chrześcijanami. Na to pytanie Profesor odpowiedział twierdząco. Organizatorzy spotkania zapowiedzieli kolejne wykłady tego typu.
Wykładowca prof. Andrew C. McIntosh - ukończył studia na Wydziale Matematyki Stosowanej Uniwersytetu w Bangor, w roku 1973. Doktorat z teorii spalania obronił na Wydziale Aerodynamiki Cranfield Institute of Technology. Od 1995 roku jest profesorem na Uniwersytecie w Leeds na wydziale termodynamiki i teorii spalania. Od 1995 jest członkiem Instytutu Matematyki a od 2002 w Instytucie Fizyki. Jest specjalistą w zakresie spalania, zapłonu i eksplozji. Opublikował w tej dziedzinie ponad sto prac naukowych. Ostatnio jego zainteresowania obejmują biomimetykę – naukę zajmującą się śledzeniem i naśladowaniem “inżynierskich” rozwiązań w biosferze, jak też tematykę pochodzenia informacji jej roli w naukach biologicznych.
Powrót
|