W naszych umysłach funkcjonują wciąż jeszcze niektóre teorie naukowe od dawna już nieaktualne, których nie konfrontuje się dostatecznie szybko z dynamicznie rozwijającą się nauką. W takiej sytuacji wydaje się znajdować obecnie teoria ewolucjonizmu, która tak dalece rozpowszechniła się w ostatnim stuleciu i została na tyle zaakceptowana, że przekształciła się w klasyczny paradygmat (kierunek wiodący).
Podstawy do rewolucyjnych wręcz zmian w relacji między nauka i wiarą, powstały dość nieoczekiwanie dopiero w drugiej połowie XX. wieku, gdy wnioski wypływające z badań prowadzonych w ramach kilku dyscyplin naukowych zaczęły wskazywać jednoznacznie na istnienie rzeczywistości pozamaterialnej, na niewątpliwą działalność inteligentnego i niewyobrażalnie potężnego Stwórcy, który zaplanował i stworzył świat w sposób celowy, harmonijny i konsekwentny. Do dynamicznie rozwijających się gałęzi nauki, które dokonały przełomu w naszym współczesnym widzeniu świata, należą przede wszystkim: biochemia, fizjologia, genetyka, fizyka, chemia fizyczna, informatyka oraz paleontologia.
Ten niedawny, ogromny skok w rozwoju naszej wiedzy o świecie nie doczekał się niestety dotychczas syntetycznych opracowań popularnonaukowych. Specjalizacja w nauce nastąpiła bardzo szybko...
Wielu ludzi wierzy w Boga, nie mieli oni jednak do tej pory wiedzy, jak pogodzić naukę i wiarę. Wbrew obiegowej opinii - nauka oraz wiara dają się pogodzić - pod warunkiem, że podejdziemy do naukowych dowodów i wyników badań z otwartym umysłem. Możliwości technologiczne drugiej połowy XX wieku, możliwości XXI wieku i w ślad za nimi idące kolejne odkrycia naukowe, ujawniły fakty, o których, niewierzący w dzieło Boga twórcy i propagatorzy teorii ewolucji, nie mieli pojęcia. Przez bardzo długi czas wiele osób wierzyło, że ewolucja Darwina wyjaśniała to, co widzimy w biologii. Nie dlatego, że sami zrozumieli, jak właściwie je wyjaśnia, ale dlatego, że tak im powiedziano. W szkołach podstawowych uczono nas biologii Darwinowskiej. W szkole średniej i na studiach żyliśmy w atmosferze, w której zakładano, że ewolucja Darwina wyjaśniała biologię... kto się jednak zaczyna interesować zagadnieniem ewolucji, może szybko dostrzec, że procesy Darwinowskie nie wyjaśniają życia w sposób wyczerpujący (komórka,maszyny molekularne, informacja biologiczna, prawa przyrody, zasada antropiczna itd ...). Wiele z tego, czego nauczano nas całymi latami, jest po prostu niemożliwe...
Pojęcia takie jak "teoria ewolucji" czy "darwinizm" uważane są za terminy czysto biologiczne. Jednakże teoria ewolucji to również podłoże znanej na całym świecie ateistycznej (nieuznającej Boga) filozofii i religii. Teoria ewolucji to RELIGIA tak jak inne, tyle że nie posiada osobowych bogów, ale skłania do przyjęcia przez wiarę wielu nielogicznych i nietestowalnych dogmatów. Naukowcy, którzy szukają prawdy albo zostają kreacjonistami albo uczciwie przyznają, że czas, przypadek i dobór naturalny to zbyt mało by powstał wszechświat i życie...
Istnieją tysiące parametrów i danych, które w razie zmiany czynią życie niemożliwym. Okazuje się, że gdyby Ziemia była trochę bardziej lub mniej oddalona od Słońca - byłoby zbyt gorąco lub zbyt zimno. Gdyby jej masa była inna - utrzymałaby za mało lub za dużo atmosfery. Gdybyśmy byli 5% bliżej słońca woda w oceanach wygotowałaby się, gdybyśmy byli 1% dalej - oceany zamarzłyby. Siła grawitacji jest precyzyjnie wyważona: większa - zbyt duże ciśnienie atmosferyczne, mniejsza - nie ma atmosfery. Wszystkie te parametry zachowują szalenie delikatną równowagę...
Na naszych stronach internetowych oraz na podawanych odnośnikach do innych witryn, czytelnik znajdzie argumenty pochodzące od ludzi czy organizacji, którzy nie zgadzają się z nami w wielu kwestiach teologicznych. Jednak wszyscy uważamy, że otaczająca nas rzeczywistość została genialnie zaprojektowana; łączy nas z tymi autorami wspólny pogląd na inteligentną przyczynę powstania wszechświata i życia.